piątek, 14 grudnia 2012

Rozdział 56

-Gdzie teraz idziemy? - zapytałam go po przebraniu.
-A gdzie chcesz?
-Chciałabym odpocząć w pokoju.
-Spoko, ja też mogę. W moim oczywiście? 
-Tak w twoim. - odpowiedziałam z uśmiechem. Chłopak natomiast przylepił się do mnie i pocałował. Nie chciałam tego przerywać. Stęskniłam się za tym. Położył mnie spokojnie na leżaku. Czułam jego gorące ręce na moim brzuchu.
-Ej to znowu wy? Jedziecie ze mną na komisariat! - krzyknął ktoś. Jak się okazało, to nasz przyjaciel, policjant. Szybko zabraliśmy rzeczy i pobiegliśmy do hotelu. Nie było to łatwe, gdyż nie znaliśmy drogi. 

-Jesteśmy!- krzyknęliśmy oboje, wchodząc do pokoju Harrego.- Wygląda na to, że jesteśmy sami.- dodał.
-Znowu gdzieś się wszyscy podziali.... Ile razy tak można?- zapytałam.
-Dużo. Tyle ile my się rozstawialiśmy.-powiedział smutno.
-Przepraszam. To wszytko była tylko moja wina.- usiadłam na łóżku. Czułam jego zapach wszędzie. Jego pościel, poduszka, nawet ściany. Mogłam poczuć tę woń. 
-Kochanie, co ty wygadujesz. To ja zachowywałem się jak dupek.  Byłem zazdrosny o tego całego Conora. Przyszedł do mnie  w nocy i pytał się jak ma cię poderwać.
-Serio? - zapytałam.
-Tak. 
-Harry, to nie było miłe, ja mu dawałam nadzieję. Ahhh, jestem idiotką.
-Nie wiedziałaś, ale wiesz co? Nie myślmy o tym. Chodź na obiad. Tam pewnie są wszyscy. 
-Okej, ale może się jakoś przebiorę.
-Wyglądasz pięknie. - odpowiedział i wyszliśmy.


* U Kate *



Trochę głupio, że znów ich zostawiliśmy na plaży. Ale Niall był głodny. Dla niego wszystko. Gdy kończyliśmy zupę, na sali pojawili się, trzymający za ręce Harry i Emily. Tak miło było na nich patrzeć. Na kochającą się parę. Chciałabym odzyskać przyjaciółkę. Dzielić się z nią uczuciami. 
-Cześć.- powiedziałam do nich. 
-Cześć wszystkim.- odpowiedzieli nam. Szczęśliwi.
-Kochanie, przynieść ci coś? - spytał Harry swojej dziewczyny.
-Nie, tylko wodę jeśli możesz.
-Już się robi. - i pocałował ją w policzek. Natomiast Emily usiadła naprzeciwko mnie, obok Eleanor.
Pogadaliśmy sobie dłuugo. Było śmiesznie. Nawet bardzo. Za dwa dni już wyjeżdżamy. Nie wiem co ze sobą zrobię. Pewnie będę musiała się wyprowadzić z domu. Emily jest na mnie obrażona. Ma za co. Ewentualnie zostanę tancerką. To w końcu moje marzenie. Około 16 wróciliśmy do swoich pokoi. Z tego co pamiętam i co mówiła mi Danielle, zaraz wszyscy idziemy na miasto. To znaczy razem wyjdziemy z hotelu, a Harry i Emily, z tego, co podsłuchałam  idą na romantyczną kolacje. Dlaczego nikt nie może się we mnie zakochać? Na początku myślałam, że pomiędzy mną, a Niallem coś będzie, ale to zawsze będzie tylko przyjaźń.


* U Harrego *



-Liam, dobrze wyglądam?-zapytałem.
-Cudownie, chodź bo wszyscy na nas czekają. 
-Tak, już idę.- powiedziałem i zeszliśmy na dół. Na prawdę wszyscy już byli, oprócz.. Conora?
-Liam, a gdzie jest Conor? - spytałem.
-Wyjechał niedawno. Pożegnał się ze wszystkimi, ale ty byłeś w toalecie, a nie miał czasu, więc..
-Rozumiem.-oczywiście. Moją uwagę przykuła Emily, ubrana w piękną żółtą suknię z odkrytymi ramionami. Powitałem ją od tyłu. Pocałowałem w szyję i złapałem w talii. To  było cudowne. Takie romantyczne. Ahh Harry to cały ty. Wyszliśmy przed budynek. Ekipa pojechała większą limuzyną do centrum, a ja i Emily mniejszą do eleganckiej restauracji. 
-Serio, limuzyna? Potrafię jeździć taxi.
-No wiem, ale na taxi musielibyśmy długo czekać, a limuzyna jest od razu na miejscu. Wiesz w razie czego, gdybym nie wytrzymywał.
-Zapewniam cię, że na miejscu jest toaleta. 
-Ale mi nie oto chodzi. 
-Harry?!
-O patrz jesteśmy!!- krzyknął, złapałem ją za rękę i siłą wyciągnąłem z samochodu. 
-Tu jest.. fantastycznie!- krzyknęła widząc wnętrze.
-Wiem. Dla ciebie wszystko. Proszę za mną. Nasz stolik jest tam.- poprowadziłem. Zamówiliśmy to samo czyli kurczaka z ziemniakami oraz sałatkę grecką. Zjedliśmy w tym samym czasie. Cudownie. Wszytko było cudowne. Emili jednak nic nie dorównywało. Po posiłku, nie mogłem oderwać od niej oczu. Nie mogłem oderwać oczu od tego jak elegancko się wycierała, jak pięknie się rozglądała we wszystkie strony. Musiałem się zapytać:
-Skarbie, kochasz mnie?
-Harry, oczywiście, że cię kocham. Jesteś najszczęśliwszym, co mi się w życiu przytrafiło.
-Ty też. Dlatego mam coś dla ciebie. - wyjąłem z kieszeni pudełeczko i wręczyłem je mojej dziewczynie. Kiedy zdążyłem je kupić? Jest przekazywane w mojej rodzinie z pokolenia na pokolenie. Dała mi go mama przed wyjazdem, sądząc, że tylko tak mogę odzyskać Emily.
-Harry ja doskonale wiem co to jest.- powiedziała na widok naszyjnika.
-Wiem, pamiętam jak się nim zachwycałaś za młodu i jak chciałaś do pod choinkę, ale moja mama powiedziała, że dostanie go tylko osoba bliska mojemu sercu.
-Ja nie wiem, Annie będzie zła. 
-To ona mi go dała. A ja chcę, żebyś go nosiła. Oddaj mi bransoletkę, bo jest stara i no jak wcześniej ustaliliśmy, jest zły napis. 
-Dziękuję, kocham cię!- krzyknęła i się do mnie przytuliła. Oczywiście zrobiłem to samo. Lecz gdy zaczęliśmy się całować, atmosfera robiła się bardziej gorętsza. Dosłownie nad tym nie panowałem. Dobierałem się pod sukienkę Em. 
-Kochanie, nie uważasz, że to nie jest najlepsze miejsce.
-Ale ja nie wytrzymam.
-Chyba dlatego wziąłeś limuzynę.


* U Emily *


Kto powiedział, że my się nigdy nie dogadywaliśmy jako para. Jest pięknie, magicznie. Harry ma za duże potrzebowanie seksualnie. Zdecydowanie za duże. Nie powiem, bo teraz też mam ochotę się z nim kochać. Ale nie w restauracji! Jedziemy sobie spokojnie taksówką, a ten rozpina mi sukienkę. To znaczy nie była to udana próba, ale sam fakt! Trochę się uspokoił przed hotelem, więc poszliśmy jeszcze do hotelowej restauracji napić się drinka. Gdy usłyszeliśmy o karaoke, nie mogliśmy sobie odmówić. Po powrocie do mojego jego pokoju, bo teraz to właściwie tu przebywałam, rozebrałam się i poszłam do wanny. Słuchałam piosenki, aż tu nagle coś mnie złapało za nogę.
-Ale ty jesteś piękna!- krzyknął Harry.
-Aaaa! Przestań!!!!! 
-Dziś się z tobą wykąpie.-powiedział.
-Nie ma mowy, ja już wychodzę.
-No dobrze. - wyszedł. A ja nie mogłam pohamować śmiechu. W końcu ubrałam się w spodnie dresowe oraz luźna koszulkę. Jednak, gdy wyszłam Harrego nie było. Zmartwiłam się, sądziłam, że będzie siedział i na mnie czekał. Wyszłam na zewnątrz zamykając drzwi do pokoju. Pierwsze co mi przyszło na myśl to hall. Nie myliłam się, zobaczyłam go stojącego przy recepcji z wielkim bukietem róż. Gdy mnie zobaczył od razu się uśmiechnął i do mnie podszedł. 
-Jesteś taka piękna.
-Mówiłeś mi to już.
-Ale teraz mam dla ciebie róże.
-Dziękuję, chodźmy na górę.- złapał mnie za rękę i ruszyliśmy. W windzie powtórnie zaczął mnie całował i szarpać zębami za ramiączko od stanika. Ja natomiast odwróciłam się w jego stronę i pocałowałam w usta. Gdy przykładałam kartę do drzwi, a my weszliśmy do środka, Harry pociągnął mnie za nadgarstek, pchnął delikatnie na łóżko i w mgnieniu oka leżał na mnie całując każdy skrawek odkrytego ciała. Jego miękkie usta idealnie współgrały z moją gładką skórą. Potęgował emocje lekkimi muśnięciami, przygryzając gdzieniegdzie, tworzył drobne malinki. Jednym ruchem ręki zsunął spodnie. Uwielbiałam kiedy on dominował, był wtedy taki bezwzględny, ale zarazem niesamowicie delikatny. Zdjęłam bluzkę, pozostając w samej bieliźnie. Czerwonej, koronkowej bieliźnie. Warto o tym wspomnieć, bowiem Harry takową cenił. Zamruczałam mu do ucha, na co zerwał się i zrzucił swoje ubranie na podłogę. Następnie  przejechałam ręką po jego idealnie wyrzeźbionym torsie policzki mnie piekły, a podniecenie między naszymi ciałami wzrastało z każdym ruchem. Gra wstępna, której byliśmy właśnie uczestnikami przeradzała się w coś więcej, w bliższe starcie. Usiadłam na Styles'ie okrakiem i  wsuwałam język w jego rozchylone usta. Co jakiś czas przerywając zachłanne pocałunki. Najcudowniejszy chłopak na świecie, ja i łóżko. Czego chcieć więcej? Nikt, nigdy nie wywoływał u mnie takich emocji, ale to może dlatego, że Hazz jest pierwszym chłopakiem, z którym tak wiele przeżyłam, pierwszym chłopakiem, któremu oddałam się w pełni, pierwszym chłopakiem, którego na prawdę pokochałam. To był zawsze Harry nie jakiś Drew. Chłopak tym momencie obrócił mnie plecami do siebie i próbował rozpiąć ząbkami zalegający na moim biuście stanik. Po kilku próbach zakończyło się to sukcesem, a on mógł cieszyć się niesamowitym widokiem. Przeszła mnie kolejna fala rozkoszy. czy to normalne, że wystarczył lekki kontakt cielesny, a już czułam się jak w raju? Harry potrafił sprawić, że na prawdę w nim byłam. Nie bez powodu dużo osób nadawało mu miano: bóg sexu. Jeździł językiem po moim ciele. Było to takie przyjemne.  


********
Teraz trochę od autorki. Po pierwsze jest mi smutno. Smutno, gdyż mój blog obserwuje 41 osób a komentarzy jest 15 z moimi  :< Podejrzewam, że większość z was wie jak to jest pisać dla nie wiadomo kogo. Ale co tam. Grunt, że ktokolwiek to czyta. No więc co tam u was słychać? Podoba się rozdział?  Piszcie w komentarzach. W odpowiedzi w którymś z nich, napiszę kiedy będzie następny. :] Kocham was ! I jeszcze co myślicie o nowym szablonie? 
Kiwcia xxx.


13 komentarzy:

  1. Rozdział był świetny oczywiście czekam na kolejny. Nowy szablon piękny :D pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Szczerze to przyzwyczaiłam się do poprzedniego i jak weszłam na tego bloga to takie zdziwienie na mojej twarzy, "Czy to na pewno ten?". Wolę poprzedni :)
    A rozdział świetny :)
    Bóg sexu :P
    Może trochę racji w tym jest ;D
    Love xoxo
    Niall's wife :)

    OdpowiedzUsuń
  3. fajny rozdział .. romantyczny i wgl *.*
    czekam na następny i pozdrawiam ;p
    no i oczywiście życzę duuuuuużo pomysłów i weny ! <3

    OdpowiedzUsuń
  4. Świetny rozdział, szkoda, że rzadko dodajesz je, ale życzę weny i czekam na nn.

    OdpowiedzUsuń
  5. Nowy rozdział jest moim zdaniem idealny tak jak każdy inny który dodajesz. Nie mogę się doczekać kolejnego i mam nadzieje że dodasz go niedługo. A co do szablonu mi się bardzo podoba ^^ <3
    love u :D ~P.

    OdpowiedzUsuń
  6. Świetny rozdział !! Nie wiem co powiedzieć :> pisz tak dalej <3

    OdpowiedzUsuń
  7. Rozdział genialny! <3 a co do szablonu to na komputerze jest spoko, ale jak chce sobie rozdział przeczytać na telefonie to bardzo źle się czyta :( + czekam na następny! <3

    OdpowiedzUsuń
  8. Nieźle, dawno nie wchodziłam na Twojego bloga ;)

    OdpowiedzUsuń
  9. Rozdział zajebisty. Mam nadzieję, że Kate w końcu połączy coś z Niall'em. A nasze kochane gołąbeczki po prostu wzbijają się w górę z każdym dniem. Cieszy mnie ten fakt :) końcówka najlepsza - Ach, Zboczony Harry ! Pozdrawiam serdecznie :)xx

    OdpowiedzUsuń
  10. Super ! Czekam na kolejny ! <3

    OdpowiedzUsuń
  11. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń